Reklama

 

Wytną 22 drzewa w Mierzynie - zastępcze posadzą… w Redlicy

Wytną 22 drzewa w Mierzynie - zastępcze posadzą… w Redlicy


Dlaczego zastępczych nasadzeń nie będzie w Mierzynie? Bo w Mierzynie nie ma miejsca na takie nasadzenia.
Dlaczego w Redlicy? Aby odizolować oczyszczalnię ścieków od zabudowy.
Czy nasadzenia nie będą za gęsto? Nie, bo Starostwo Powiatowe nie wniosło uwag.

Tak chyba można uprościć nieco kuriozalne odpowiedzi UG Dobra na pytania o likwidację drzew w czasie budowy ul. Zgodnej w Mierzynie.

 

Mierzyn okazuje się za mały, aby posadzić 22 drzewa, a widocznie rekompensata mieszkańcom braku tylu drzew jest nie tak istotna, jak odizolowanie oczyszczalni ścieków (kilka kilometrów dalej) od zabudowy.

 

W trakcie analizy zamówienia dotyczącego budowy drogi w ul. Zgodnej okazało się, że w ramach prac planowana jest wycinka drzew i wykonanie nasadzeń zastępczych 22 drzew z gatunku brzozy brodawkowatej oraz 80 sztuk krzewów na powierzchni 80m2.

Co ciekawe, Starosta Policki jako jeden z argumentów w decyzji o wycince przywołał możliwość wzbudzenia negatywnych odczuć wśród mieszkańców Mierzyna, gdy wycina się drzewa w dobrym stanie zdrowotnym.
Szkoda, że naturalnym kierunkiem nie jest rekompensata takiego ubytku ze względów przyrodniczych i ekologicznych, a bardziej z powodu odczuć mieszkańców.

 

Szkoda też, że w Mierzynie nie można znaleźć miejsca na 22 drzewa… UG Dobra wyjaśnia, że tak duża (?!) liczba drzew wymaga miejsca, którego w Mierzynie nie ma, ponieważ "w miarę możliwości nasadzenia realizowane są przez Gminę poza pasem dróg publicznych, celem zwiększenia prawdopodobieństwa na zachowanie żywotności nowych nasadzeń".

 

Analizując plan nasadzeń zastępczych w Redlicy oszacowałem powierzchnię, na której mają być posadzone drzewa na ok. 180-190m2. To oznacza, że jedno drzewo miałoby zostać posadzone mniej więcej na powierzchni kwadratu o wymiarach blisko 3x3m. Miałem wątpliwości, czy to nie za mało - zapytałem więc o zaplanowaną powierzchnię nasadzeń i ocenę, czy będzie wystarczająca.

Okazuje się, że w dokumentacji nie wskazano powierzchni zajętości działki na nasadzenia… Trudno powiedzieć co to oznacza - sadzenie w miejscach i odległościach wg uznania?
A czy nie będą za gęsto, aby osiągnąć efekt kompensacyjny? Nie - nie będą, bo (jak wyjaśnia UG Dobra) Starosta Policki nie wniósł uwag do projektu nasadzeń…

Czyli - sadzimy na nie wiadomo jakiej powierzchni, w nie wiadomo jakich odległościach - ale urzędowo stwierdzamy, że kompensacja przyrodnicza musiała zostać osiągnięta…

Grunt (nie ten pod drzewami…)  to zachować urzędniczy optymizm, byle zgodny z przepisami.


Info: UG Dobra, opracowanie własne

 

Reklama