Reklama.

 

Sobotni mierzyński smog - czyli jak popsuła się jakość powietrza...

Sobotni mierzyński smog - czyli jak popsuła się jakość powietrza...


W sobotni wieczór część mieszkańców Mierzyna zaalarmował dym, swąd i gryzące powietrze. Na portalu społecznościowym użytkownicy informowali, że dochodzi od strony Szczecina - okolic ulicy Spiskiej i działek.

Jak to wyglądało wg stacji Mierzyn-smog - przedstawiamy na wykresie poniżej. Ale może lepiej nie patrzeć...

 

Należy zaznaczyć na początku, że czujnik jakości powietrza stacji Mierzyn-smog nie jest urządzeniem certyfikowanym, przez co z formalnego punktu widzenia nie może być podstawą do "roszczeniowego" określenia wartości zanieczyszczenia powietrza.

Jednak jak pokazałem kilkanaście miesięcy temu w artykule Wiarygodność danych czujnika smogu pomiary porównane z wynikami szczecińskich stacji certyfikowanych GIOŚ (biorąc poprawkę na inną lokalizację i dokładność pomiaru) mogą być traktowane jako miarodajne.

 

Co pokazał czujnik Mierzyn-smog przez pełne dwie doby (4 i 5 kwietnia) - przedstawia wykres:

Jak widać - powody do niepokoju były i to poważne. Drastyczny szczyt poziomu zanieczyszczeń czujnik odnotował ok. godz. 21-ej w sobotę, 4 kwietnia. 

Wyglądało to tak, jak gdyby ktoś robił "porządki" wiosenne lub świąteczne i wybrał najwygodniejsze, ale i najgorsze rozwiązanie.
Jak gdybyśmy mieli za dużo świeżego powietrza dostępnego na spacerach...

Informacja własna.

 

Reklama