Myślenie - dlaczego?

Samorządowcy nie są (na razie) zainteresowani współpracą? ...

Krótko przed świętami Bożego Narodzenia 2019 r. działacze samorządowi z Mierzyna (radni gminni, powiatowi, sołtys) otrzymali od redakcji dziennika Mierzyn zaproszenie do współpracy.

Wszyscy - niezależnie od opcji i sympatii - zostali potraktowani w taki sam sposób.

Wszyscy pozostawili zaproszenie bez odpowiedzi...

 

Staram się w miarę możliwości, aby dziennik Mierzyn prezentował wiadomości w sposób jak najbardziej rzetelny i obiektywny. Uważam, że każdy Mierzynianin powinien tutaj znaleźć szerokie spektrum informacji - zarówno o sukcesach dotyczących naszej miejscowości i gminy, jak i o problemach dotykających mieszkańców.

Dlatego też postanowiłem zaprosić do współpracy i poprosić o pomoc wszystkich działaczy samorządowych z Mierzyna, a mianowicie radnych Gminy Dobra, Powiatu Polickiego, Sołtysa.

 

W grudniu 2019 r., krótko przed świętami Bożego Narodzenia wysłałem do tych osób drogą "służbową" wiadomość z przedstawieniem się i 3-ma punktami:

  1. zaproszeniem do publikowania w dzienniku Mierzyn wypowiedzi, stanowisk, opinii - jako samorządowców
  2. prośbą o sygnalizowanie mi zdarzeń i sytuacji, które w ocenie samorządowców są dla Mierzynian ważne, a które mogłem przeoczyć
  3. prośbą o pomoc w rozwijaniu wspólnego dzieła - "Ocalmy od zapomnienia", gromadzącego stare fotografie i dokumenty dotyczące Mierzyna

 

Wszyscy zostali potraktowani jednakowo niezależnie od reprezentowanej opcji - nikogo nie wyróżniałem, nie uprzedzałem, nie informowałem w inny sposób, nie dopytywałem.  Czekałem do dzisiaj, półtora miesiąca.

Nikt nie odpowiedział dotychczas w jakikolwiek sposób na moje zaproszenie.

No cóż, w znacznej mierze jest to zrozumiałe:

  • zapewne dziennik Mierzyn na polu prasowym jest jeszcze wciąż mało znaczącą publikacją
  • większość, jeśli nie każda z zaproszonych osób już w jakiś sposób upublicznia swoją aktywność, swoje opinie i nowa forma publikacji może być zbędna lub uciążliwa
  • każdy ma także życie rodzinne i swoją pracę, a dodatkowe zajęcie (przygotowanie publikacji) może być zbyt czasochłonne
  • ten typ publikacji (na stronie WWW, bez interakcji ze strony czytających) jest mało atrakcyjny, a z drugiej strony - zbyt wymagający pisarsko
  • być może w ferworze przygotowań do świąt zaproszenie zostało przeoczone, a potem zapomniane
  • a być może są i takie osoby, które nie dopuszczają myśli, że z mojej strony mogło paść równorzędne zaproszenie do wszystkich osób niezależnie od opcji....

 

Skoro to wszystko jest zrozumiałe, to po co o tym pisać?

Po to, aby czytelnicy mieli świadomość, że dziennik Mierzyn był, jest i będzie otwarty dla wszystkich działaczy samorządowych, którzy będą chcieli za jego pośrednictwem przekazać coś czytelnikom od siebie.

Po to, aby czytelnicy mieli świadomość, że nie powinno być od samorządowców sygnałów rodzaju "nie mam gdzie tego opublikować", albo "w dzienniku Mierzyn na pewno tego nie opublikują" - bo dostali takie zaproszenie.

Po to, aby czytelnicy mieli świadomość, że nie powinno być sygnałów rodzaju "nikt nie jest zainteresowany zachowaniem historii Mierzyna".

 

Pamiętajcie proszę o tym i zwracajcie na to uwagę. Mierzyn będzie czekał.

 


Drukuj   E-mail